Kliknięcia w wynikach Google rozjechały się między urządzeniami. W drugim kwartale 2026 roku średni CTR dwóch pierwszych pozycji organicznych na desktopie spadł o 5,27 punktu procentowego, a na urządzeniach mobilnych wzrósł o 6,59 punktu. Tak wynika z raportu firmy Advanced Web Ranking, opublikowanego 29 września i przygotowanego przez Dana Popę, który porównał dane za kwiecień, maj i czerwiec z pierwszym kwartałem tego roku.
To nie kosmetyczna zmiana i nie pojedynczy wycinek rynku. Rozjazd powtarza się w 22 branżach, we wszystkich typach intencji i przy każdej długości zapytania. Jest jednak haczyk, o którym autor raportu mówi wprost: okres porównawczy nachodzi na wielomiesięczny błąd logowania danych w Search Console, więc część tego ruchu na wykresach może być artefaktem pomiaru, a nie zmianą zachowania użytkowników.
Kontekst: skąd pochodzą te liczby
Advanced Web Ranking to dostawca narzędzia do monitoringu pozycji, który od lat publikuje kwartalne zestawienia krzywych CTR. Dane nie pochodzą z własnego crawlera ani z panelu użytkowników, lecz z Google Search Console: firma agreguje anonimowe statystyki z podłączonych serwisów i wylicza średni współczynnik klikalności dla każdej pozycji w pierwszej dwudziestce. Zestaw obejmuje rynki międzynarodowe, w tym Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię, a analiza wpływu AI Overviews została zawężona wyłącznie do rynku amerykańskiego.
Metodologia oparta na Search Console ma jedną zaletę i jedną słabość. Zaleta: to te same liczby, które widzi w swoim panelu każdy właściciel serwisu, więc wnioski da się przełożyć na własne raporty bez tłumaczenia między metrykami. Słabość: jeśli Google pomyli się w logowaniu, raport odziedziczy ten błąd w całości. Dokładnie to wydarzyło się tutaj i wrócimy do tego w dalszej części tekstu.
Warto też pamiętać, czym krzywa CTR w takich raportach nie jest. To nie prognoza ruchu dla konkretnej frazy ani obietnica, że pierwsza pozycja przyniesie określony procent kliknięć. To średnia po ogromnej liczbie zapytań o bardzo różnym charakterze, w której pojedyncze nisze potrafią odstawać o kilkanaście punktów. Wartość takich danych leży w kierunku i skali zmiany między kwartałami, nie w bezwzględnym poziomie.
Kluczowe fakty: skala rozjazdu
Najczystszy obraz zjawiska daje zestawienie zmian dla dwóch pierwszych pozycji, czyli miejsc, które w praktyce decydują o większości organicznych kliknięć. Poniżej zmiany w punktach procentowych w podziale na długość zapytania.
| Segment zapytań | Desktop | Mobile |
|---|---|---|
| Wszystkie zapytania (pozycje 1–2) | -5,27 pp | +6,59 pp |
| Jedno słowo (pozycje 1–2) | -5,64 pp | +9,84 pp |
| Dwa słowa (pozycje 1–2) | -3,92 pp | +5,10 pp |
| Trzy słowa | -6,86 pp (pozycje 1–4) | +5,25 pp (pozycje 1–2) |
| Cztery słowa i więcej | -11,15 pp (pozycje 1–5) | +7,91 pp (pozycje 1–2) |
Widać tu wyraźną prawidłowość: im dłuższe zapytanie, tym głębszy spadek na desktopie i tym szerszy zakres pozycji, które ten spadek obejmuje. Przy frazach jednowyrazowych strata koncentruje się na dwóch pierwszych miejscach, przy frazach czterowyrazowych i dłuższych rozlewa się na pięć pierwszych pozycji i sięga ponad jedenastu punktów procentowych. Na mobile kierunek jest odwrotny i zysk trzyma się dwóch pierwszych miejsc niezależnie od długości frazy.
Podział według intencji potwierdza ten sam wzór. W zapytaniach informacyjnych desktop tracił 5,15 punktu na trzech pierwszych pozycjach, a mobile zyskiwał 7,86 punktu na dwóch pierwszych. W zapytaniach komercyjnych rozjazd był najostrzejszy: desktop na dół o 9,72 punktu w pierwszej piątce, mobile w górę o 6,19 punktu. W zapytaniach lokalnych ruch był najłagodniejszy, od 1,13 do 2,85 punktu w dół na desktopie i 4,84 punktu w górę na pierwszej pozycji mobilnej.
Osobno wypadają zapytania brandowe, czyli takie, w których użytkownik wpisuje nazwę marki. Tutaj na desktopie spadły wszystkie pozycje z pierwszej dwudziestki, każda o 1,47 do 3,08 punktu, podczas gdy na mobile pierwsza pozycja zyskała skromne 1,40 punktu. To istotny sygnał, bo frazy brandowe zwykle są najbardziej odporne na zmiany w układzie wyników. Jeśli rusza się nawet ten segment, przyczyna leży raczej w sposobie pomiaru albo w globalnej zmianie interfejsu niż w konkurencji o uwagę w danej niszy.
Skrajne przypadki pokazują, jak bardzo średnia potrafi zacierać różnice branżowe. W kategorii mody i stylu pierwsza pozycja na desktopie straciła 13,31 punktu procentowego. W kategorii prawa, administracji i polityki pierwsza pozycja mobilna zyskała 17,31 punktu. Te dwie liczby dotyczą tego samego kwartału i tej samej wyszukiwarki.
AI Overviews: przepaść, która dalej się rozszerza
Druga część raportu dotyczy wyłącznie rynku amerykańskiego i porównuje wyniki wyszukiwania z AI Overviews oraz bez nich. Tutaj liczby są najbardziej jednoznaczne w całym zestawieniu.
| Wariant SERP (USA) | Bez AI Overviews | Z AI Overviews | Zmiana luki wobec Q1 |
|---|---|---|---|
| Desktop, pozycje 1–2 | 29,05% | 10,04% | +6,03 pp |
| Mobile, pozycja 1 | 35,95% | 8,51% | +3,73 pp |
Obecność bloku generowanego przez AI zabiera dwóm pierwszym wynikom na desktopie blisko dwie trzecie kliknięć: z 29,05 procent zjeżdża do 10,04 procent. Na mobile pierwsza pozycja spada z 35,95 do 8,51 procent, czyli traci ponad trzy czwarte klikalności. Co ważniejsze, obie luki są szersze niż kwartał wcześniej, odpowiednio o 6,03 i 3,73 punktu procentowego. Kierunek jest więc jasny: strona wyniku z podsumowaniem AI z kwartału na kwartał oddaje coraz mniej kliknięć w dół.
Dane miesięczne pokazują, jak niestabilny jest ten obszar. Na amerykańskich stronach z AI Overviews CTR pierwszej pozycji desktopowej wahał się od 1,96 procent w kwietniu do 10,23 procent w czerwcu. Pięciokrotna rozpiętość w trzy miesiące nie jest efektem zmiany intencji użytkowników, lecz raczej tego, jak agresywnie Google w danym momencie rozwijał blok AI i ile miejsca zostawiał pod nim. Pisaliśmy już o tym, że AI Overviews potrafią rozwijać się automatycznie i zepchnąć wyniki organiczne poniżej pierwszego ekranu, co jest najprostszym mechanicznym wyjaśnieniem takich skoków.
Haczyk: błąd logowania w Search Console
Teraz najważniejsze zastrzeżenie, bez którego cały raport można źle odczytać. Od 13 maja 2025 roku do 27 kwietnia 2026 roku Search Console nie logował poprawnie wyświetleń. Błąd dotyczył wyświetleń oraz metryk z nich wyliczanych, czyli CTR i średniej pozycji. Kliknięcia pozostały nietknięte. Google naprawił mechanizm zbierania danych, ale wyłącznie na przyszłość: historyczne liczby z tego niemal pięćdziesięciotygodniowego okna nie zostały przeliczone i już nie będą.
Konsekwencja dla tego konkretnego porównania jest poważna. Pierwszy kwartał 2026 roku mieści się w całości w oknie błędu, a większość drugiego kwartału przypada już po naprawie. Zestawiamy więc kwartał liczony wadliwie z kwartałem liczonym poprawnie. Jeśli błąd zawyżał wyświetlenia, to zawyżony mianownik zaniżał CTR w pierwszym kwartale, a po naprawie ten sam wskaźnik mógł podskoczyć bez żadnej zmiany w zachowaniu użytkowników. Odwrotny kierunek na desktopie wymagałby z kolei odwrotnego wpływu błędu na tym typie urządzenia.
Innymi słowy: część rozjazdu, który widzimy w tabelach, może być efektem samego przejścia z jednego reżimu pomiaru do drugiego. Nie znaczy to, że raport jest bezwartościowy. Znaczy, że jego wnioski mają status hipotezy do potwierdzenia w kolejnym kwartale, gdy oba porównywane okresy będą już po naprawie. To dobry moment, by przypomnieć, że rozbieżności między Search Console a GA4 mają swoje strukturalne przyczyny i żadnego z tych źródeł nie należy traktować jako absolutnej prawdy o ruchu.
Co to znaczy dla SEO i AIO
Pierwszy praktyczny wniosek jest metodologiczny. Jeśli w ostatnich miesiącach porównywałeś CTR albo średnią pozycję rok do roku lub kwartał do kwartału i wyszedł Ci zaskakujący wynik, sprawdź najpierw, czy Twoje okna czasowe nie stoją po dwóch stronach 27 kwietnia 2026 roku. Raport branżowy oparty na tych samych danych wpada w tę pułapkę, a pojedynczy serwis wpadnie w nią tym łatwiej, że ma mniejsze próbki i większy szum.
Drugi wniosek dotyczy segmentacji. Analiza po samym CTR na poziomie całego serwisu nie pokaże nic sensownego, jeśli pod spodem desktop i mobile idą w przeciwnych kierunkach o kilka punktów procentowych. Rozdzielenie raportów po urządzeniu przestaje być opcjonalnym ćwiczeniem, a staje się warunkiem odczytania czegokolwiek. To samo dotyczy podziału na obecność AI Overviews, o ile Search Console udostępnia dla danego serwisu odpowiednie wymiary.
Trzeci wniosek jest strategiczny i najmniej wygodny. Jeśli luka między wynikami z podsumowaniem AI a wynikami bez niego rośnie z kwartału na kwartał, to wartość pierwszej pozycji przestaje być stałą wielkością. Ta sama pozycja pierwsza jest warta blisko trzy razy więcej na stronie bez AI Overviews niż na stronie z nim. Planowanie pracy pod frazy, które niemal zawsze wywołują blok AI, wymaga innego rachunku opłacalności niż praca pod frazy, które go nie wywołują. Nie chodzi o rezygnację z tych pierwszych, lecz o uczciwe założenia w prognozie ruchu.
Czwarty wniosek łagodzi ton poprzedniego. Spadek klikalności nie oznacza, że użytkownicy przestali korzystać z wyszukiwarki, a widoczność w odpowiedziach AI i widoczność w klasycznych wynikach nie są naczyniami połączonymi w prosty sposób. Z danych, o których pisaliśmy przy okazji badania nad zachowaniem użytkowników ChatGPT, wynika, że ci sami ludzie nadal wracają do Google, tylko klikają rzadziej i bardziej wybiórczo. Praca nad tym, by marka była cytowana wewnątrz odpowiedzi, a nie tylko linkowana pod nią, zyskuje w tym układzie na znaczeniu.
Reakcje branży
Raport został szerzej omówiony przez serwis Search Engine Journal, który podkreślił dwie rzeczy: skalę rozjazdu między urządzeniami oraz to, że okres porównawczy nachodzi na okno błędu w Search Console. Taka ostrożna rama jest dziś regułą przy każdym zestawieniu opartym na danych z pierwszej połowy 2026 roku i dobrze, że staje się standardem.
Sam autor raportu nie sprzedaje swoich liczb jako wyroku. Zastrzega, że dane z jednego kwartału nie wystarczą, by pewnie przewidywać CTR w podziale na urządzenia, i że dopiero trzeci kwartał pokaże, czy mamy do czynienia z trwałym trendem, czy z sezonowym skokiem. To rzadka i zdrowa powściągliwość w gatunku, w którym kwartalne krzywe CTR bywają cytowane jak stałe fizyczne.
W polskiej części branży dyskusja idzie zwykle w dwóch kierunkach. Pierwszy to pytanie, na ile amerykańskie dane o AI Overviews przenoszą się na nasz rynek, gdzie funkcje AI w wyszukiwarce wdrażały się później i z innym pokryciem zapytań. Drugi to praktyczna kwestia zaufania do własnych historycznych raportów, bo błąd logowania dotknął wszystkich kont, niezależnie od kraju i wielkości serwisu. Oba wątki prowadzą do tej samej rekomendacji: mniej wniosków z krzywych zbiorczych, więcej z własnych danych rozbitych na segmenty.
Co dalej
Najbliższy punkt kontrolny to raport za trzeci kwartał 2026 roku. Będzie pierwszym, w którym oba porównywane okresy leżą po naprawie logowania, więc dopiero on pozwoli oddzielić realną zmianę zachowania od artefaktu pomiaru. Jeśli rozjazd desktop kontra mobile utrzyma się w takiej samej skali, hipoteza o trwałej zmianie zyska mocne wsparcie. Jeśli zniknie albo się odwróci, będziemy wiedzieć, że patrzyliśmy na cień błędu w danych.
Druga rzecz do obserwowania to tempo rozszerzania się luki wokół AI Overviews. Dwa kwartały z rzędu szerszej przepaści to jeszcze nie trend, ale trzeci taki kwartał oznaczałby, że koszt obecności bloku AI na stronie wyniku rośnie systematycznie, a nie skacze wraz z pojedynczymi zmianami interfejsu.
Dla zespołów SEO i AIO praktyczna lista na najbliższe tygodnie jest krótka. Rozbij raporty CTR po urządzeniu i po intencji, oznacz w dokumentacji granicę 27 kwietnia 2026 roku jako datę zmiany reżimu pomiaru, sprawdź, które z Twoich najważniejszych fraz wywołują dziś podsumowanie AI, i przelicz prognozy dla tych fraz z niższym założeniem klikalności. Żaden z tych kroków nie wymaga zmiany strategii treści, a każdy zmniejsza ryzyko, że następna kwartalna analiza opowie Ci historię o użytkownikach, która w rzeczywistości jest historią o metrykach.
FAQ
O ile dokładnie spadł CTR na desktopie w drugim kwartale 2026?
Dla dwóch pierwszych pozycji organicznych łącznie spadek wyniósł 5,27 punktu procentowego wobec pierwszego kwartału. W tym samym czasie mobile na tych samych pozycjach zyskał 6,59 punktu. Najgłębszy spadek desktopowy dotyczył zapytań czterowyrazowych i dłuższych: 11,15 punktu na pięciu pierwszych pozycjach.
Czy te dane są wiarygodne, jeśli Search Console miał błąd?
Dane są autentyczne, ale porównanie międzykwartalne jest obciążone. Pierwszy kwartał 2026 w całości mieści się w oknie błędnego logowania wyświetleń, które trwało od 13 maja 2025 do 27 kwietnia 2026, a większość drugiego kwartału przypada już po naprawie. Wnioski należy traktować jako hipotezę do weryfikacji w raporcie za trzeci kwartał.
Ile kliknięć zabierają AI Overviews?
Na rynku amerykańskim dwie pierwsze pozycje desktopowe uzyskały 10,04 procent kliknięć na stronach z AI Overviews wobec 29,05 procent na stronach bez nich. Na mobile pierwsza pozycja spadła z 35,95 do 8,51 procent. Obie luki są szersze niż w pierwszym kwartale.
Czy ten rozjazd dotyczy też polskiego rynku?
Część dotycząca urządzeń obejmuje rynki międzynarodowe, natomiast analiza AI Overviews została ograniczona wyłącznie do Stanów Zjednoczonych. Przenoszenie amerykańskich wartości bezpośrednio na polskie SERP jest ryzykowne, bo funkcje AI wdrażały się u nas później i obejmują inny zestaw zapytań. Kierunek zmiany jest jednak informacyjny również dla polskich serwisów.
Co powinienem zrobić z własnymi raportami CTR?
Rozdziel je na desktop i mobile, bo zbiorcza średnia zaciera przeciwne kierunki zmian. Oznacz 27 kwietnia 2026 jako granicę zmiany sposobu logowania wyświetleń i nie porównuj okresów leżących po obu jej stronach bez zastrzeżenia. Dla najważniejszych fraz sprawdź, czy wywołują blok AI, i obniż dla nich założoną klikalność w prognozach.