Po raz pierwszy od premiery generatywnych asystentów ChatGPT przestał kontrolować ponad połowę globalnego rynku. Według raportu Sensor Tower „State of AI 2026”, opublikowanego w połowie czerwca, udział aplikacji OpenAI spadł do 46,4 procent na koniec maja, podczas gdy jeszcze w styczniu przekraczał 50 procent. To symboliczny moment dla całej gospodarki asystentów AI, bo pokazuje, że rynek z fazy jednego dominującego gracza wchodzi w fazę realnej konkurencji.
Dla branży SEO i AIO sygnał jest jednoznaczny: ruch, cytowania i widoczność marek coraz mocniej rozkładają się na kilka silników, a nie na jeden. Kto planuje strategię obecności w odpowiedziach generatywnych, nie może już opierać jej wyłącznie o ChatGPT.
Kontekst: koniec ery jednego asystenta
Przez większą część 2024 i 2025 roku narracja rynkowa była prosta. ChatGPT był synonimem asystenta AI, a pozostali gracze walczyli o resztki uwagi. Jeszcze na początku 2026 roku aplikacja OpenAI utrzymywała ponad połowę globalnego rynku mierzonych aplikacji asystenckich, co dawało jej pozycję podobną do tej, jaką w wyszukiwarkach od lat zajmuje Google.
Raport Sensor Tower pokazuje, że ta dominacja topnieje w przewidywalnym, ale szybkim tempie. Spadek z ponad 50 procent do 46,4 procent w ciągu kilku miesięcy nie oznacza, że ChatGPT się kurczy w wartościach bezwzględnych. Aplikacja wciąż rośnie i jako pierwsza w historii przekroczyła miliard użytkowników miesięcznie. Problem polega na tym, że rywale rosną szybciej, a cały tort robi się znacznie większy.
To zjawisko znane z dojrzewających rynków cyfrowych. Gdy kategoria przestaje być niszą i staje się masowa, lider traci procentowy udział nawet wtedy, gdy jego baza użytkowników puchnie. Dokładnie to dzieje się teraz z asystentami AI, a konsekwencje sięgają znacznie dalej niż statystyki pobrań.
Kluczowe fakty z raportu
Sensor Tower zebrał dane o pobraniach, czasie spędzonym w aplikacjach oraz wydatkach użytkowników na subskrypcje. Najważniejsze liczby układają się w spójny obraz rynku, który gwałtownie się demokratyzuje, ale wciąż pozostaje silnie skoncentrowany na czołówce.
| Asystent | Udział w rynku (koniec maja 2026) | Użytkownicy miesięcznie |
|---|---|---|
| ChatGPT | 46,4% | 1,1 mld |
| Gemini | 27,7% | 662 mln |
| Claude | 10,3% | 245 mln |
| Grok | 3,3% | dane nieujawnione |
| DeepSeek | 3,2% | dane nieujawnione |
| Perplexity | 2,8% | dane nieujawnione |
| Meta AI | 2,5% | dane nieujawnione |
| Microsoft Copilot | 1,6% | dane nieujawnione |
Najszybciej rosnącym graczem w zestawieniu jest Claude. Według danych przytaczanych przez Sensor Tower udział amerykańskiej publiczności Anthropic wzrósł w ciągu roku z 4,4 procent do niemal 14 procent, a globalna widownia asystenta powiększyła się w maju o 452 procent rok do roku. Claude notuje też najwyższą w branży konwersję na płatne plany: około 13 procent użytkowników płaci za wersje premium, co jest wynikiem wyraźnie lepszym niż u konkurentów.
Rynek rośnie szybciej niż lider
Skala całej kategorii robi wrażenie. W pierwszej połowie 2026 roku użytkownicy pobrali blisko 2,3 mld aplikacji AI, a łączny czas spędzony w tych aplikacjach ma wzrosnąć z 17,2 mld godzin w pierwszej połowie 2025 roku do około 36 mld godzin rok później. To ponad dwukrotny skok w dwanaście miesięcy.
Rośnie również skłonność do płacenia. Prognozowane wydatki użytkowników na asystentów AI w pierwszej połowie 2026 roku sięgają 4,2 mld dolarów, wobec 1,83 mld dolarów rok wcześniej. Kategoria, która jeszcze niedawno była darmowym eksperymentem, zamienia się w dojrzały segment subskrypcyjny.
Mimo rozdrobnienia udziałów rynek pozostaje skoncentrowany w czołówce. Trzy największe aplikacje, czyli ChatGPT, Gemini i DeepSeek, odpowiadają za blisko 89 procent całego czasu spędzanego w asystentach AI. Innymi słowy, długi ogon graczy walczy o kilkanaście procent uwagi, a realna gra toczy się między kilkoma silnikami.
Ciekawym wątkiem jest obecność DeepSeek w pierwszej trójce pod względem czasu spędzanego w aplikacji, mimo że pod kątem udziału rynkowego model plasuje się dopiero w okolicach 3 procent. To pokazuje, że metryki widoczności potrafią się rozjeżdżać. Inaczej wygląda ranking liczony pobraniami i instalacjami, inaczej liczony zaangażowaniem i czasem sesji. Dla zespołów AIO to ważna lekcja: pojedyncza liczba nigdy nie opisze pełnego obrazu, a planowanie widoczności wymaga patrzenia na kilka wskaźników jednocześnie.
Reklamy i kontrakty zmieniają zachowania użytkowników
Raport zwraca uwagę na dwa wydarzenia, które w 2026 roku wpłynęły na nastroje wokół ChatGPT. W lutym kontrakt OpenAI z Departamentem Obrony wywołał zauważalne skoki odinstalowań aplikacji, co pokazuje, że część użytkowników reaguje na decyzje biznesowe dostawcy. W tym samym okresie OpenAI zaczęło eksperymentować z reklamami w ChatGPT, a w maju formaty reklamowe docierały już do 17 procent dziennie aktywnych użytkowników.
Monetyzacja przez reklamy to istotny wątek także z perspektywy marketerów. Pisaliśmy o tym, jak ChatGPT Ads wchodzi w optymalizację konwersji, co oznacza, że odpowiedzi generatywne stają się nową powierzchnią reklamową. Im więcej reklam w interfejsie, tym ostrzejsza walka o zaufanie i lojalność użytkownika, a to bezpośrednio przekłada się na udziały rynkowe.
Co to znaczy dla SEO i AIO
Najważniejszy wniosek dla osób zajmujących się widocznością w wyszukiwarkach i modelach językowych brzmi: nie istnieje już jeden kanał, który gwarantuje dotarcie do odbiorcy poprzez asystenta AI. Optymalizacja pod kątem cytowań w odpowiedziach generatywnych, czyli to, co nazywamy AIO lub LLM Engine Optimization, musi być projektowana wielosilnikowo.
W praktyce oznacza to kilka konkretnych zmian w podejściu do strategii treści i pomiaru.
- Dywersyfikacja źródeł cytowań. Jeśli marka jest dobrze widoczna w ChatGPT, ale nieobecna w Gemini i Claude, traci dostęp do niemal połowy rynku. Każdy z silników inaczej dobiera i waży źródła, więc optymalizacja musi uwzględniać ich odmienne mechanizmy.
- Wzrost znaczenia Gemini. Z udziałem 27,7 procent i ścisłą integracją z ekosystemem Google asystent Gemini staje się drugim filarem widoczności. Treści, które dobrze radzą sobie w AI Overviews i AI Mode, mają większą szansę pojawić się również w odpowiedziach Gemini.
- Claude jako rynek premium. Najwyższa konwersja na płatne plany oznacza, że użytkownicy Claude to często odbiorcy o wysokiej wartości, w tym profesjonaliści i firmy. Obecność w odpowiedziach tego modelu może mieć nieproporcjonalnie duży wpływ na decyzje zakupowe B2B.
- Pomiar zamiast domysłów. Rozdrobnienie rynku wymusza twarde mierzenie widoczności w każdym silniku z osobna. Narzędzia raportujące cytowania i obecność w odpowiedziach AI przestają być ciekawostką, a stają się podstawą planowania.
Warto zestawić te dane z wcześniejszymi danymi o udziale ChatGPT w ruchu odsyłającym. Tam mierzony był strumień kliknięć i referencji do stron, tu mierzymy rynek samych aplikacji asystenckich. Oba zestawy wskazują w tę samą stronę: monopol jednego silnika się kończy, a widoczność trzeba budować na kilku frontach jednocześnie.
Strategia treści w świecie wielu silników
Dla wydawców i sklepów konsekwencja jest prozaiczna, ale wymagająca. Treść musi być na tyle dobrze ustrukturyzowana, cytowalna i jednoznaczna, by każdy z modeli mógł ją bezpiecznie przytoczyć. To oznacza klarowne odpowiedzi na konkretne pytania, dane liczbowe podane wprost, uporządkowane nagłówki i sekcje pytań oraz odpowiedzi, które modele chętnie wykorzystują jako gotowe fragmenty.
Rośnie też rola tak zwanych przeglądarek agentowych i agentów działających w tle. Gdy asystent samodzielnie odwiedza strony i kompletuje odpowiedź, liczy się techniczna dostępność treści dla botów oraz czytelność danych. O tym, jak agenci zmieniają reguły gry, pisaliśmy przy okazji rundy finansowania Perplexity i przeglądarki Comet, która ma być bramą do gospodarki agentów.
Reakcje branży
Analitycy rynku zgodnie podkreślają, że spadek poniżej 50 procent jest psychologicznym progiem, a nie oznaką słabości ChatGPT. OpenAI wciąż prowadzi w wartościach bezwzględnych i jako pierwsze przekroczyło miliard użytkowników miesięcznie, co jest rekordem szybkości w historii aplikacji mobilnych. Komentatorzy zwracają jednak uwagę, że tempo wzrostu Gemini i Claude jest na tyle wysokie, że w kolejnych kwartałach układ sił może się dalej przesuwać.
W środowisku marketerów dominuje opinia, że to dobra wiadomość. Konkurencja wymusza szybsze wdrażanie funkcji, niższe ceny i lepsze interfejsy, a jednocześnie obniża ryzyko uzależnienia całej strategii widoczności od jednego dostawcy. Pojawiają się też głosy, że rozdrobnienie utrudni pracę zespołom marketingowym, bo monitorowanie kilku silników naraz jest droższe i bardziej czasochłonne niż śledzenie jednego.
Specjaliści od AIO wskazują, że to właśnie teraz tworzą się standardy pomiaru widoczności w odpowiedziach generatywnych. Podobnie jak kilkanaście lat temu rynek uczył się mierzyć pozycje w Google, dziś uczy się mierzyć obecność w odpowiedziach modeli. Kto wcześnie opanuje te metryki, zbuduje przewagę, która zaprocentuje, gdy rynek się ustabilizuje.
Polska perspektywa
Na polskim rynku rozdrobnienie asystentów AI ma swoją specyfikę. Gemini korzysta tu z naturalnej przewagi dystrybucyjnej dzięki integracji z Androidem i usługami Google, które w Polsce mają bardzo wysokie nasycenie. Z kolei ChatGPT pozostaje najbardziej rozpoznawalną marką wśród użytkowników indywidualnych i to do niego najczęściej trafiają zapytania w języku polskim. Claude buduje pozycję przede wszystkim w środowiskach profesjonalnych, programistycznych i analitycznych.
Dla polskich wydawców, sklepów i firm usługowych oznacza to konieczność dbania o jakość treści w języku polskim w każdym z tych silników. Modele różnią się sposobem przetwarzania języka polskiego, a różnice w pokryciu źródeł krajowych bywają znaczne. Marka, która chce być cytowana w odpowiedziach na polskie zapytania, powinna sprawdzać swoją obecność osobno w każdym asystencie, bo dobra widoczność w jednym z nich nie gwarantuje obecności w pozostałych.
Praktyczna lista kontrolna na najbliższy kwartał
Aby przełożyć dane z raportu na konkretne działania, warto uporządkować pracę wokół kilku punktów. Poniższa lista to minimum, od którego można zacząć rewizję strategii AIO.
- Audyt obecności w trzech silnikach. Sprawdź, czy i jak marka jest cytowana w ChatGPT, Gemini oraz Claude na kluczowych zapytaniach branżowych.
- Mapowanie treści cytowalnych. Zidentyfikuj artykuły, które już są przywoływane przez modele, i potraktuj je jako wzorzec do powielenia.
- Dane wprost w treści. Umieszczaj liczby, definicje i jednoznaczne odpowiedzi w pierwszych zdaniach sekcji, bo modele chętnie sięgają po gotowe fragmenty.
- Dostępność dla botów. Upewnij się, że agenci i przeglądarki agentowe mogą bez przeszkód odczytać treść oraz dane strukturalne strony.
- Regularny pomiar. Wprowadź cykliczny przegląd widoczności, najlepiej co miesiąc, by wychwytywać zmiany w doborze źródeł przez poszczególne modele.
Co dalej
Najbliższe miesiące pokażą, czy spadek ChatGPT poniżej 50 procent to chwilowe wahnięcie, czy początek trwałego trendu. Trzy czynniki będą tu decydujące.
Po pierwsze, tempo wdrażania reklam. Jeśli formaty reklamowe w ChatGPT będą rosły, a użytkownicy zaczną je odbierać jako natrętne, część odbiorców może przejść do konkurencji, która oferuje czystszy interfejs. Po drugie, rozwój integracji z urządzeniami i systemami. Gemini korzysta z głębokiego osadzenia w ekosystemie Google i Androida, co daje mu naturalny kanał dystrybucji, którego pozostali gracze nie mają. Po trzecie, segment premium. Wysoka konwersja Claude na płatne plany sugeruje, że istnieje grupa wymagających użytkowników gotowych płacić za jakość, a walka o ten segment dopiero się rozkręca.
Dla osób odpowiedzialnych za SEO i AIO plan działania jest jasny. Warto już teraz zbudować mapę widoczności marki w co najmniej trzech silnikach, ustalić, które treści są cytowane, a które ignorowane, i wdrożyć regularny pomiar. Rynek, w którym żaden asystent nie ma ponad połowy udziału, premiuje tych, którzy są obecni wszędzie tam, gdzie zadawane są pytania.
Jedno jest pewne. Era, w której wystarczyło optymalizować treść pod jeden model, dobiegła końca. Widoczność w odpowiedziach generatywnych staje się grą wielosilnikową, a raport Sensor Tower jest tego najlepszym dowodem.
FAQ
Dlaczego udział ChatGPT spadł poniżej 50 procent, skoro aplikacja wciąż rośnie?
Bo rynek jako całość rośnie szybciej niż sam ChatGPT. Aplikacja OpenAI powiększa bazę użytkowników i jako pierwsza przekroczyła miliard użytkowników miesięcznie, ale Gemini i Claude rosną w jeszcze szybszym tempie. W efekcie procentowy udział lidera maleje, mimo że liczby bezwzględne nadal idą w górę.
Który asystent rośnie najszybciej według raportu Sensor Tower?
Najszybciej rośnie Claude od Anthropic. Jego globalna widownia zwiększyła się w maju o 452 procent rok do roku, a udział amerykańskiej publiczności wzrósł z 4,4 procent do niemal 14 procent. Claude notuje też najwyższą w branży konwersję na płatne plany, sięgającą około 13 procent.
Co te zmiany oznaczają dla strategii SEO i AIO?
Oznaczają koniec optymalizacji pod jeden silnik. Skoro żaden asystent nie kontroluje już ponad połowy rynku, widoczność trzeba budować równolegle w ChatGPT, Gemini i Claude. Wymaga to dywersyfikacji treści, dostosowania do różnych mechanizmów doboru źródeł oraz regularnego pomiaru cytowań w każdym modelu z osobna.
Jak duży jest cały rynek asystentów AI w 2026 roku?
Bardzo duży i szybko rosnący. W pierwszej połowie 2026 roku użytkownicy pobrali blisko 2,3 mld aplikacji AI, a łączny czas spędzony w nich ma wzrosnąć z 17,2 mld godzin do około 36 mld godzin rok do roku. Prognozowane wydatki na subskrypcje sięgają 4,2 mld dolarów w pierwszej połowie roku.
Czy reklamy w ChatGPT wpływają na jego pozycję rynkową?
Mogą wpływać. OpenAI zaczęło eksperymentować z reklamami, które w maju docierały do 17 procent dziennie aktywnych użytkowników. Jeśli formaty będą odbierane jako natrętne, część użytkowników może wybrać konkurencję z czystszym interfejsem. Z perspektywy marketerów reklamy w odpowiedziach generatywnych tworzą jednak nową, atrakcyjną powierzchnię promocyjną.